Piłka nożna

Czy rozważa się europejski bojkot mistrzostw świata w piłce nożnej w Stanach Zjednoczonych?

W miarę jak zbliżają się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Mężczyzn, niespodziewany spór polityczny zaczyna przecinać się z futbolem międzynarodowym. Były prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, zagroził nowymi sankcjami handlowymi wobec kilku krajów europejskich, łącząc te działania ze swoim długoletnim dążeniem do przejęcia kontroli nad Grenlandią właśnie w czasie, gdy USA przygotowują się do organizacji turnieju.

Wypowiedzi Trumpa, opublikowane na jego platformie Truth Social, wywołały niepokój w niektórych częściach Europy i skłoniły przynajmniej jednego wysokiego rangą niemieckiego polityka do ostrożnego zasugerowania możliwości bojkotu Mistrzostw Świata.

Turniej w cieniu rosnących napięć

Stany Zjednoczone mają współorganizować Mistrzostwa Świata wraz z Meksykiem i Kanadą, goszcząc drużyny, oficjeli i kibiców z całej Europy. Choć przygotowania wciąż trwają, interwencja Trumpa wniosła nieoczekiwany wymiar geopolityczny do atmosfery wokół turnieju.

Trump od lat twierdzi, że Grenlandia autonomiczne terytorium wchodzące w skład Królestwa Danii ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa USA i całego świata. Zarówno duńscy, jak i grenlandzcy przywódcy wielokrotnie odrzucali pomysł sprzedaży, podkreślając, że wyspa nie jest na sprzedaż.

Czytaj również: Czy zostanie zwolniony? Decyzja Liverpoolu jest jasna po katastrofie w Burnley:

Trump utrzymuje również, że rywalizujące mocarstwa, takie jak Rosja i Chiny, mają strategiczne interesy w Arktyce, a jego starania o przejęcie Grenlandii przedstawia jako element długofalowej stabilizacji globalnej.

Groźba taryf celnych

W swoim oświadczeniu na Truth Social Trump oskarżył Danię i kilka innych krajów europejskich o podróże na Grenlandię w „nieznanych celach” twierdzenie to, jak zaznaczył, uzasadnia zastosowanie sankcji gospodarczych.

„Począwszy od 1 lutego 2026 roku, wszystkie wyżej wymienione kraje… zostaną objęte 10-procentowym cłem na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki” napisał Trump. Dodał, że od 1 czerwca 2026 roku stawka ta wzrośnie do 25%.

„Cło to będzie obowiązywać do momentu zawarcia umowy na całkowity i ostateczny zakup Grenlandii” oświadczył.

Czytaj również: Przewaga Arsenalu rośnie, a walka o tytuł traci na intensywności

Oprócz Danii, Trump wymienił jako potencjalne cele Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Holandię i Finlandię.

Argumenty o bezpieczeństwie i wpływ na sport

Trump stwierdził również, że Stany Zjednoczone przez dziesięciolecia subsydiowały swoich europejskich sojuszników i ostrzegł, że „pokój na świecie jest zagrożony”. Wskazał na potrzebę nowoczesnych systemów obronnych, w tym proponowanej tarczy przeciwrakietowej „Golden Dome”, twierdząc, że technologia ta działałaby najskuteczniej, gdyby Grenlandia została w nią włączona.

Choć organy zarządzające światowym futbolem nie skomentowały jeszcze sprawy publicznie, moment wypowiedzi Trumpa zwrócił uwagę ze względu na oczekiwaną dużą obecność drużyn europejskich na mundialu.

Bojkot wspomniany jako „ostateczność”

Według niemieckiego tabloidu Bild, Jürgen Hardt czołowy polityk Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i wieloletni ekspert ds. polityki zagranicznej stwierdził, że bojkot Mistrzostw Świata 2026 można rozważyć jako „ostateczność” w odpowiedzi na stanowisko Trumpa wobec Grenlandii.

Czytaj również: Senegal pokazuje swoje zamiary na mistrzostwa świata: Mané, zainspirowany awansem Maroka, prowadzi w AFCON

Hardt został zacytowany, że nadal wierzy, iż sojusznicy z NATO osiągną „lepsze wspólne zrozumienie” w kwestiach bezpieczeństwa, podkreślając, że preferowane są rozwiązania dyplomatyczne.

Na razie przygotowania do Mistrzostw Świata pozostają bez zmian. Niemniej jednak sytuacja ta pokazuje, jak spory geopolityczne nawet te dotyczące Arktyki mogą oddziaływać na sport na skalę globalną.

Źródła: Wypowiedzi Donalda Trumpa na Truth Social, relacja Bild zawierająca komentarze polityka CDU Jürgena Hardta.

Czytaj również: Ogromne bogactwo F1 pozwoliłoby na zakup kilku klubów Premier League jednocześnie

Czytaj również: Senegal mistrzem świata po przegranym finale