Frustracja Liverpoolu rośnie, a Virgil Van Dijk rozważa remis z Burnley
Niepewna forma Liverpoolu w lidze utrzymała się w sobotę, gdy zespół zremisował 1:1 z Burnley, co skłoniło kapitana Virgila van Dijka do przyznania, że mistrzom brakuje obecnie ostrości w trakcie meczów.
Ten wynik zwiększył presję na Liverpool przed trudnym wyjazdem do Marsylii w Lidze Mistrzów klub wciąż znajduje się poza pierwszą ósemką fazy ligowej rozgrywek.
Burnley, które przez większą część sezonu boryka się z problemami, wyjechało z Anfield z jednym punktem po tym, jak Liverpool nie potrafił wykorzystać dobrej gry w pierwszej połowie. Florian Wirtz wyprowadził gospodarzy na prowadzenie tuż po tym, jak Dominik Szoboszlai nie wykorzystał rzutu karnego, lecz Marcus Edwards wyrównał po przerwie.
Był to już czwarty z rzędu remis Liverpoolu w Premier League seria, która spowolniła tempo drużyny i wystawiła cierpliwość kibiców na próbę. Część publiczności na Anfield wygwizdała zespół po ostatnim gwizdku reakcja, którą Van Dijk skomentował po meczu.
Czytaj również: Super Bowl 2026: Donald Trump kontra Green Day
Według BBC Sport, obrońca stwierdził, że w grze Liverpoolu „czegoś brakuje”, wskazując na powtarzające się utraty kontroli w końcówkach spotkań.
„Frustracja to słowo, które z pewnością mam w głowie” powiedział Van Dijk. „Po 60. minucie zaczęliśmy grać niedokładnie i to nie pierwszy raz. Musimy to naprawić.”
Dodał, że nie będzie czasu na roztrząsanie tej straty punktów: „Mamy 48 godzin, żeby to przeanalizować zarówno my, jak i sztab zrobimy odprawę i musimy działać.”
BBC Sport podało również, że to pierwszy sezon od rozgrywek 1980/81, w którym Liverpool nie pokonał żadnej z beniaminków na Anfield. Klub traci obecnie siedem punktów do trzeciego w tabeli Aston Villi, która ma jeden mecz zaległy.
Czytaj również: Baseball pamięta miotacza, który na nowo zdefiniował długowieczność
„Taka jest rzeczywistość i potrzebujemy wsparcia” powiedział Van Dijk. „Nie lubię, gdy nasi własni kibice nas wygwizdują.”
Teraz cała uwaga skupia się na środowym meczu Ligi Mistrzów w Marsylii, gdzie Liverpool zmierzy się z drużyną prowadzoną przez byłego trenera Brighton, Roberto De Zerbiego, i zagra w gorącej atmosferze. Ponieważ awans nadal wisi na włosku, Van Dijk podkreślił potrzebę poprawy.
„To będzie bardzo trudny mecz nie tylko ze względu na atmosferę, ale również dlatego, że drużyny De Zerbiego potrafią bardzo uprzykrzyć życie” zaznaczył.
Liverpool liczy także na powrót Mohameda Salaha po odpadnięciu Egiptu z Pucharu Narodów Afryki po porażce w rzutach karnych z Nigerią w meczu o trzecie miejsce. Van Dijk uważa, że powrót napastnika może odegrać kluczową rolę.
Czytaj również: Rams i Kyren Williams wytrzymali presję, a Caleb Williams kopnął 42-jardowy field goal.
„Mo to bardzo ważna postać w naszym zespole zarówno na boisku, jak i poza nim” powiedział. „Dzięki jego jakości możemy wygrywać mecze i osiągać dobre wyniki.”
Źródło: BBC Sport
Czytaj również: Nowy uśmiech we Francji: Endrick odcisnął swoje piętno
