Gwiazdy NBA wstrząśnięte śmiercią w Minneapolis
Blisko domu Cheta Holmgrena
Według Chrisa Hine’a z Minnesota Star Tribune, środkowy Oklahoma City Thunder, Chet Holmgren, poinformował, że strzelanina miała miejsce zaledwie kilka przecznic od domu jego rodziców w Minneapolis. Pochodzący z tego miasta Holmgren podkreślił, że jego rodzina regularnie bywa w okolicach Nicollet Avenue, co sprawiło, że wydarzenia miały dla niego bardzo osobisty charakter.
Holmgren odniósł się do sprawy w nagraniu wideo opublikowanym na platformie X przez dziennikarza Thunder Addama M. Francisco, przygotowując się do powrotu do Minneapolis na mecz przeciwko Timberwolves.
„Zdecydowanie uważam, że jako gatunek jesteśmy zbyt rozwinięci, mówiąc najprościej, aby takie rzeczy mogły się wydarzać”, powiedział Holmgren. „Niezależnie od poglądów czy przekonań, wszyscy powinniśmy zgodzić się co do tego, że nikt nie powinien umierać na ulicy”.
Dodał, że nie zna wszystkich szczegółów zdarzenia, ale wyraził współczucie rodzinom ofiar. „Nie było mnie tam. Nie mam pełnego obrazu tego, co się wydarzyło, więc nie mogę mówić o szczegółach ani o przebiegu zdarzeń, ale współczuję rodzinom wszystkich, którzy stracili tam życie, i życzę wszystkim bezpieczeństwa”.
Czytaj również: Dlaczego hat trick Mbappe dla Realu Madryt nie został uznany
Reakcje w całej lidze
Jak podaje Minnesota Star Tribune, Holmgren był jednym z wielu przedstawicieli NBA, którzy publicznie zabrali głos, gdy kolejne informacje z Minneapolis docierały do opinii publicznej. Zawodnicy Timberwolves, główny trener Chris Finch oraz szkoleniowiec Golden State Warriors Steve Kerr skomentowali sprawę po meczu 25 stycznia. Oświadczenie w imieniu swoich członków wydało również Stowarzyszenie Zawodników NBA.
Były środkowy Timberwolves Karl Anthony Towns, obecnie zawodnik New York Knicks, zamieścił swoją reakcję na platformie X, określając wydarzenia w Minnesocie jako rozdzierające serce i wyrażając solidarność z lokalną społecznością.
Środkowy San Antonio Spurs Victor Wembanyama powiedział dziennikarzom, że śledzenie wiadomości było dla niego głęboko poruszające, dodając, że trudno mu zaakceptować myśl, iż przemoc wobec cywilów mogłaby kiedykolwiek zostać uznana za coś normalnego.
Gdy bliskość zmienia perspektywę
Obrońca Cleveland Cavaliers Donovan Mitchell wspominał, że przebywał w Minneapolis krótko po śmierci Renee Good, wyjaśniając, że fizyczna bliskość sprawiła, iż wydarzenia stały się bardziej namacalne.
Czytaj również: Ranking: 18 głównych kandydatów do zastąpienia Arne Slota w Liverpoolu
„To jedna z tych sytuacji, w których na pierwszy plan wysuwa się ludzki wymiar”, powiedział Mitchell, opisując, jak pobyt w mieście sprawił, że tragedii nie dało się zignorować.
Skrzydłowy Knicks Guerschon Yabusele wyraził podobne odczucia w poście na platformie X, pisząc, że nie potrafi przestać myśleć o tragicznych wydarzeniach w Minnesocie i deklarując wsparcie dla osób dotkniętych tragedią.
Chwila, która wykracza poza koszykówkę
Gdy drużyny podróżują przez Minneapolis lub przygotowują się do rozegrania tam meczów, reakcje pokazują, jak wydarzenia poza boiskiem potrafią odbijać się echem w całej lidze. Dla wielu zawodników śmierć Alexa Prettiego stała się czymś więcej niż tylko nagłówkiem, przypominając o ludzkim wymiarze wiadomości i o tym, jak sportowe gwiazdy przeżywają lokalne tragedie razem z dotkniętymi nimi społecznościami.
Źródła: Minnesota Star Tribune, Associated Press
Czytaj również: Spurs szukają następcy Thomasa Franka
Czytaj również: Snowboardzista ustanawia rekord świata historycznym 2340 na X Games Aspen
