Piłka nożnaUncategorized

Senegal mistrzem świata po przegranym finale

Senegal wygrał Puchar Narodów Afryki pokonując Maroko 1:0, ale finał w Rabacie zostanie zapamiętany nie tylko ze względu na chaos, ale także ze względu na piłkę nożną, która o nim zadecydowała.

Jak donosi The Athletic, mecz został zakłócony przez kontrowersyjną decyzję sędziowską pod koniec regulaminowego czasu gry, kiedy to Senegalczycy opuścili boisko, powodując długie opóźnienie, które zmieniło przebieg meczu.

Zakończenie na ostrzu noża

Finał był wyrównany i przez długi czas toczyła się w nim zacięta walka. Zarówno Senegal, jak i Maroko ambitnie atakowały, ale szanse były rzadkie, a dyscyplina defensywna dyktowała tempo.

Atmosfera na Stade Prince Moulay Abdellah odzwierciedlała to napięcie, a kibice gospodarzy popychali Maroko do przodu, podczas gdy Senegalczycy utrzymywali stałe tempo na trybunach. W doliczonym czasie gry żadna z drużyn nie była w stanie doprowadzić do wyrównania.

Czytaj również: Coraz więcej głosów domaga się wykluczenia Stanów Zjednoczonych z roli współgospodarza Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2026 roku

Decyzja, która zmieniła wszystko

Decydujące kontrowersje pojawiły się w doliczonym czasie gry. Po decyzji VAR sędzia Jean Jacques Ndala Ngambo przyznał rzut karny na korzyść Maroka za faul El Hadjiego Malicka Dioufa na Brahimie Diazie podczas rzutu rożnego.

Według analizy meczowej The Athletic, decyzja ta rozwścieczyła Senegalczyków, zwłaszcza że Ismaila Sarr właśnie umieścił piłkę w siatce, a gra została przerwana przez faul przed końcem akcji.

Kolejne wezwania spowodowały zamieszanie, protesty i eskalację napięcia wokół boiska.

Protesty, opóźnienia i stracone szanse

Większość senegalskich piłkarzy opuściła boisko w geście protestu, a na murawie pozostał jedynie kapitan Sadio Mané, podczas gdy sędziowie starali się opanować sytuację. Przerwa w grze trwała około 16 minut.

Czytaj również: Jedno kopnięcie wystarczy: Bills opuszczają playoffy z szokującą porażką

Po wznowieniu gry Díaz podszedł do rzutu karnego. Próbował panenki, ale bramkarz Edouard Mendy stał twardo i zatrzymał piłkę.

Według The Athletic, faul wyraźnie wstrząsnął Marokiem i zmienił dynamikę meczu. Diaz, który był jednym z najlepszych zawodników turnieju, został zmieniony w dogrywce i opuścił boisko w zawieszeniu.

Ruch, który zadecydował o tytule

W doliczonym czasie gra nabrała przestrzeni, która wcześniej nie istniała. W 94. minucie Pape Gueye znalazł miejsce na skraju pola karnego i oddał potężny strzał lewą nogą, który odbił się rykoszetem od Yassine'a Bounou i trafił w poprzeczkę.

Gol zaskoczył tłum i był decydujący. Senegal kontynuował walkę do końca meczu, choć świętowanie zostało na chwilę przerwane przez przedmioty rzucane z trybun.

Czytaj również: Wyciekające dokumenty ujawniają szczegóły dotyczące rosnących zarobków prezesa FIFA Gianniego Infantino

Według The Athletic, sceny te zwiększyły ładunek emocjonalny finału.

Kiedy hałas staje się ciszą

Wcześniej stadion wypełniały gwizdy, bębny i skoordynowane przyśpiewki obu grup kibiców. Po golu Gueye intensywność znacznie spadła.

Przed końcowym gwizdkiem większość publiczności opuściła stadion. Senegal świętował swój drugi tytuł Mistrza Narodów Afryki w atmosferze kontrowersji i rozczarowania.

Jest taka znana piłkarska mądrość, często przypisywana José Mourinho, która mówi, że w finale nie chodzi tylko o dobry występ, ale o zwycięstwo. To właśnie zrobił Senegal, nawet jeśli mecz okazał się kwaśny.

Czytaj również: Kiedy rtęć zatrzymała grę i zadecydowała o postępach Zeynep Sonmez w Australian Open

Źródła, The Athletic

Czytaj również: Sukces w derbach wyostrza priorytety Manchesteru United na styczeń